Spis treści
Dlaczego 80% wdrożeń Lean w polskich zakładach po prostu nie wypala? W najnowszym odcinku „Jeden na jeden o Przemyśle” Adrian Jacyna zdradza, jak wyglądał bezawaryjny system w fabryce LG w Korei i co trzeba zmienić na naszej hali, by zacząć realnie zapobiegać awariom. Proste do wdrożenia rady od człowieka z 25-letnim stażem na produkcji. Zobacz pełny odcinek pod linkiem poniżej.
56 MIN ● ODCINEK 01 ● 11.08.2026
Paweł Oskroba
Prezes i współzałożyciel firmy Air-Com Pneumatyka-Automatyka. Od ponad 20 lat jest związany z sektorem pneumatyki i automatyki przemysłowej, gdzie konsekwentnie rozwija Air-Com Pneumatyka-Automatyka, jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży. Paweł Oskroba od lat promuje rozwój kompetencji branżowych, dzieląc się wiedzą w materiałach wideo oraz prowadząc podcast Jeden na Jeden o przemyśle , w którym rozmawia z gośćmi o wyzwaniach polskiego sektora produkcyjnego.
GOŚĆ:
Adrian Jacyna
jeden z czołowych polskich praktyków i ekspertów w dziedzinie Utrzymania Ruchu (UR), optymalizacji procesów produkcyjnych oraz metodologii Lean Maintenance i TPM (Total Productive Maintenance). Posiada ponad 25-letnie doświadczenie zdobyte bezpośrednio w realiach hal produkcyjnych, współpracując zarówno z rodzimymi zakładami, jak i międzynarodowymi gigantami technologicznymi (m.in. podczas praktyk w Korei Południowej).Jako audytor i doradca wspiera przedsiębiorstwa w przechodzeniu z kosztownego, reaktywnego stylu zarządzania („gaszenia pożarów”) na rzecz dojrzałej prewencji, predykcji i budowania kultury odpowiedzialności za park maszynowy.
ODSŁUCHAJ TAKŻE NA:
„Spokój na hali produkcyjnej to nie wygrana w totolotka ani szczęśliwy traf. To efekt pracy wielu ludzi i dobrze ułożonych procesów.”
Adrian Jacyna, Ekspert TPM, Lean Maintenance i audytor.
PEŁNA TRANSKRYPCJA PODCASTU
Czytaj więcej
Prowadzący: Paweł Oskroba
Gość: Adrian Jacyna – ekspert TPM i Lean Maintenance, audytor zakładów przemysłowych, autor książki „Jedna prewencja jest warta więcej niż 1000 reakcji”.
Wstęp i przedstawienie gościa
Paweł: Dzień dobry, witam Państwa w programie „Jeden na jeden o Przemyśle”. Dzisiaj z nami jest ekspert TPM i Lean Maintenance, audytor wielu zakładów przemysłowych oraz autor książki „Jedna prewencja jest warta więcej niż 1000 reakcji” – Adrian Jacyna. Dzień dobry!
Adrian Jacyna: Dzień dobry, witam bardzo serdecznie. Przede wszystkim dziękuję za zaproszenie do tego świetnego przedsięwzięcia.
Paweł: Od ponad 25 lat jesteś w branży utrzymania ruchu, nierozerwalnie związany z produkcją – bo to w końcu jedna gałąź.
Adrian Jacyna: To prawda. Przeprowadzam audyty, szkolę ludzi. Lean od jakiegoś czasu jest moim konikiem, pasją i drogą zawodową. „Jedna prewencja jest warta więcej niż 1000 reakcji” to moja pierwsza książka. Mam nadzieję, że przyjmie się w środowisku produkcyjnym i wśród specjalistów utrzymania ruchu.
Paweł: Ja już zamówiłem jeden egzemplarz!
Adrian Jacyna: Świetnie, na pewno będzie z podpisem! Premiera planowana jest do 27. dnia miesiąca. Będzie też dostępna wersja e-bookowa.
TPM w polskich zakładach – rzeczywistość vs. teoria
Paweł: Adrianie, dziś nasz główny temat to: Spokój na hali. Jak przestać gasić pożary, a nimi zarządzać. Wiem, że masz tu ogromne doświadczenie. Jak oceniasz obecny stan polskiego przemysłu?
Adrian Jacyna: Przemysł, utrzymanie ruchu i produkcja w naszym kraju idą w dobrym kierunku, ale jest jeszcze bardzo wiele do poprawy. Z moich obserwacji wynika, że nie wszyscy są gotowi na transformację – na przejście z ciągłego „gaszenia pożarów” do typowej prewencji czy predykcji.
Wiele zakładów wdraża TPM (Total Productive Maintenance) tylko po to, żeby „był” – dla zarządu lub pod audyty. Piękne slogany, naklejki, formularze w Excelu.
Przykład z audytu: W jednym z zakładów na odlewni zapytałem operatora, jak wygląda u nich TPM. Odpowiedział: „Panie Adrianie, my tu mamy dzienne sprawdzenie TPM pod tytułem 40 punktów bazowych”.
To niemożliwe do wykonania! Dobrze poprowadzony TPM to maksymalnie między 5 a 7 punktów do weryfikacji przez operatora (visual management) – więcej po prostu się nie da.
Paweł: Czy na polskich halach TPM funkcjonuje w praktyce, czy to wciąż reguła gaszenia pożarów?
Adrian Jacyna: Widziałem w Polsce może dwa zakłady, w których wdrożony TPM naprawdę działa – były to duże firmy, które przeniosły ten wzorzec bezpośrednio z Japonii. W 80% zakładów TPM istnieje tylko na papierze. Dyrektorzy deklarują wskaźnik OEE na poziomie 82% (co jest poziomem klasy światowej), a po wejściu na halę słychać wycieki powietrza i widać awarie.
Autorski program i ewolucja Lean Maintenance
Adrian Jacyna: Klasyczny TPM z 8 filarami bywa zbyt skomplikowany i proceduralny. Operatorzy często po prostu się go boją. Od dwóch lat pracuję nad własnym, autorskim programem opartym na Lean i TPM, ale zredukowanym do 5 kluczowych filarów.
Zamiast wdrażać system od 1,5 do 5 lat, mój program ma przynosić widoczne efekty już po 5 miesiącach. Mówi prostym językiem hali produkcyjnej. Kluczem jest jednak to, by odpowiedzialność za sprzęt brała produkcja, przy pełnym zaangażowaniu wszystkich – od sprzątaczki po prezesa.
Kult „bohatera awarii” a analiza przyczyn korzeniowych (RCA)
Paweł: Dlaczego w zakładach bohaterem staje się ten, kto gasi pożar, a osoba działająca predykcyjnie i zapobiegająca awariom pozostaje niezauważona?
Adrian Jacyna: Bo duży pożar widzą wszyscy:
- Linia stoi i generuje straty rzędu kilkudziesięciu lub kilkuset tysięcy złotych dobowo.
- Przychodzi technik, naprawia usterkę, dostaje brawa od zarządu.
Nikt jednak nie pamięta, że do awarii by nie doszło, gdyby przeprowadzono rzetelną analizę przyczyn korzeniowych (RCA – Root Cause Analysis). Nie ma dobrej prewencji bez analizy błędów i wyciągania wniosków z historii awarii.
Gdy zakład decyduje się przejść na prewencję, bohaterem staje się system. W dobie Przemysłu 4.0 utrzymanie ruchu to nie tylko klucz francuski – to zbieranie danych i sprawne wykorzystanie systemów CMMS.
Uwaga na przewymiarowane systemy: Znam firmy, które kupiły systemy EAM/CMMS za miliony złotych, ale były tak skomplikowane, że zgłoszenie awarii wymagało przeklikania kilkunastu stron. Zamykanie zgłoszenia trwało kilkanaście minut! Taki system przestaje działać, bo nie jest intuicyjny dla ludzi z hali.
Ukryte koszty awarii
Paweł: Awarie generują ogromne koszty, choć nie zawsze są one widoczne w Excelu dyrektora.
Adrian Jacyna: To, co widzi zarząd, to tylko wierzchołek góry lodowej. Największe są koszty ukryte:
- Wypalenie zawodowe pracowników.
- Frustracja zespołów i stałe konflikty na linii Produkcja – Utrzymanie Ruchu.
- Błędy jakościowe i utrata zaufania klientów.
Wprowadzenie rzetelnej prewencji pozwala obniżyć koszty ukryte o 18–25% już w pierwszym półroczu. Z badań wynika, że nieplanowane awarie kosztują światowy przemysł ponad 47 miliardów dolarów rocznie.
Wycieki sprężonego powietrza – przykład zaniedbań
Paweł: Mamy do czynienia z audytami nieszczelności pneumatycznych. Często po zrobieniu audytu i wyznaczeniu nieszczelności wracamy po pół roku, a kartki wciąż wiszą, bo UR „nie ma czasu, bo gasi pożary”.
Adrian Jacyna: Sprężone powietrze to jedno z najdroższych mediów w przemyśle. W wielu zakładach po zatrzymaniu produkcji słychać powszechny świst. Koszt energii zmarnowanej przez te wycieki często opłaciłby kilkanaście imprez firmowych w roku!
Rola Kierownika Utrzymania Ruchu w strukturze firmy
Paweł: Jakie wskaźniki kierownik UR powinien przedstawić zarządowi, by przekonać go do inwestycji w TPM?
Adrian Jacyna: Kierownik UR musi być traktowany jako partner biznesowy zarządu, a nie jako „zło konieczne” czy generator kosztów. Powinien uczestniczyć w ustalaniu budżetów CAPEX i OPEX.
Dwa kluczowe wskaźniki, które warto operacyjnie pokazywać zarządowi:
- MTBF (Mean Time Between Failures): Średni czas między awariami – im wyższy, tym praca UR jest bardziej optymalna.
- MTTR (Mean Time to Repair): Średni czas naprawy od momentu wystąpienia awarii – pokazuje szybkość i sprawność reakcji.
Zarząd musi zrozumieć, że brak widoczności techników na hali często oznacza, że wszystko działa bez zarzutu. W pracownika UR trzeba inwestować – brak szkoleń i perspektyw rozwoju prowadzi do szybkiej rotacji kadr.
Błędy przy zakupie maszyn i rola dostawców
Paweł: Czy zdarzają się sytuacje, w których zarząd kupuje park maszynowy bez konsultacji z UR?
Adrian Jacyna: Niestety tak. Widziałem zakłady, w których o zakupie maszyn decydował wyłącznie dział zakupów i dyrekcja, kierując się zasadą „cena czyni cuda”. Po okresie gwarancyjnym maszyny przechodziły pod jurysdykcję UR i pojawiała się ogromna frustracja, bo sprzęt był nieprzystosowany lub awaryjny. Ekspertyza UR przy zakupach jest kluczowa.
Paweł: A jak w to wszystko wpisuje się dostawca części zamiennych?
Adrian Jacyna: Warto mieć zaufanego partnera, do którego można zadzwonić w nocy podczas krytycznej awarii. Jednak baza dostawców powinna być zrównoważona – jeden główny partner oraz 2–3 satelitarnych. Kupowanie najtańszych zamienników (np. łożyska tańszego o 5 zł) często skutkuje wielogodzinnym przestojem linii i stratami idącymi w setki tysięcy złotych.
Podsumowanie i porady dla kadry zarządzającej
Paweł: Co właściciel lub dyrektor może zrobić już jutro, aby sprawdzić realną kondycję swojego Utrzymania Ruchu?
Adrian Jacyna: Opuścić gabinet i wyjść na halę. Zapytać technika i operatora, z czym się mierzą, ile mają otwartych awarii i jak wygląda ich codzienna praca. Nie należy ufać bezgranicznie wyłącznie wygładzonym raportom w Excelu.
Paweł: Z jaką myślą zostawimy naszych widzów?
Adrian Jacyna: Awaria to nie jest tylko problem maszyny. Awaria to skutek wcześniej podjętych (lub zaniechanych) decyzji. Mądre, przemyślane decyzje przekładają się na spokój i realną wartość dodaną dla całej firmy.
Puenta rozmowy: Spokój na hali produkcyjnej to nie przypadek ani wygrana na loterii. To efekt efektywnej współpracy zespołów, przemyślanych procesów i właściwego docenienia roli Utrzymania Ruchu.




